Jan Klominek, Browar w Trzcinicy
Browar w latach 1912-1936
Browar w latach 1912-1936 działał pod nazwą: Browar Władysław Klominek
Data śmierci Jana Klominka nie jest znana i nie wiem gdzie został pochowany.. Wiadomo, że po śmierci żony całkowicie wycofał się z interesów. W 1905 r. wyjechał na stałe do Pragi. Ostatnia data jego meldunku w Pradze jest z roku 1911 W tym czasie w Pradze mieszka też najstarsza córka Jana, Helena. Najprawdopodobniej dochodzi do podziału majątku, syn Ottokar zajmuje się interesami naftowymi, a Władysłąw dalej samodzielnie prowadził browar. Władysław Klominek (1857-1939) wybudował na terenie Browaru własny obszerny dom, zwany też pałacem - późniejszy internat żeński Szkoły Rolniczej. Żoną Władysława Klominka, była Barbara-Betty (1873-194?), z pochodzenia Austriaczka. Mieli syna Władysława-Zdenka i córkę Barbarę. Za czasów Władysława Klominka browar był u szczytu powodzenia. Browar parowy w Trzcinicy został odznaczony za piwo Bawarskie, Kasynowe, Eksportowe i Portery medalami, krzyżami (złotymi) i dyplomami honorowymi na wystawach w: Krakowie, Paryżu, Wiedniu, Berlinie, Neapolu, Londynie, Brukseli, Bordeaux, Pradze, Rzymie, Ried, Strassburgu i w Wiedniu. Właściciel dbał o fachowców. Długi czas pracowała u niego rodzina Altnerów. Starszy Altner był piwowarem . Mieszkali w domku na łące ( istnieje i jest zamieszkały do dnia dzisiejszego). Do transportu piwa na dalsze trasy browar posiadał własne wagony chłodnie, co było oznaką postępu i zamożności. Niestety od 1930 roku zaznacza się schyłek świetności browaru. Podobno za przyczyną niebywałego sknerstwa Betty Klominek, jakość piwa pogarszała się, a produkcja malała. Piwo traciło swoje rynki zbytu, zadłużenie browaru rosło. Mieszkańcom wsi znany jest i wspominany do dzisiaj fakt niedopuszczenia przez władze urzędowe do spożycia znacznej ilości piwa, które po prostu wypuszczono do potoku Młynówka. Miejscowa ludności uważała ten fakt za wyjątkowe marnotrawstwo. Główną jednak przyczyną upadku Browaru, była przestarzała technologia produkcji piwa. Browar parowy nie był w stanie wytrzymać konkurencji z nowoczesnymi browarami. Z tamtych czasów pozostała kartka korespondentka z widokiem browaru, szyld, pieczęć, etykietki, kapsel oraz butelki z oznaczeniem sześcioramienną gwiazdą Zoigl, swoistym znakiem towarowym browarników i napisem JK i Sp.Powszechne mylenie heksagonalnego znaku ZOILG z Gwiazdą Dawida powodowało, że miejscowi często uważali Klominków za Żydów. Władysław Klominek zmarł w 1939 r. i pochowany jest w rodzinnej krypcie pod kaplicą na cmentarzu w Trzcinicy. Browar podupadał. Syn Władysława Zdenko (1897-1958) prowadził raczej swobodny tryb życia. Pola wydzierżawił. Maszyny sprzedał. W 1935-36 roku browar był już nieczynny. Wybuch II wojny światowej zastał Zdenka i jego matkę Austriaczkę w Trzcinicy. Matka w 1940 r. wyjechała do Austrii, a Zdenko przetrwał wojnę w kraju. Dalej prowadził swobodny tryb życia. Niemcy uważali go za swojego. W czasie wojny Niemcy na terenie browaru umieścili szwalnię, reperującą mundury wojskowe. Po wojnie teren browaru, oraz inne nieruchomości Klominków uległy konfiskacie. Zdenko stracił prawo do własnego domu, zamieszkał w małym domku \"na łące\". Został aresztowany. W więzieniu, podobno na terenie ZSRR przebywał do 1947r. . Po powrocie z więzienia zamieszkał u ks. Kelera w Sławęcinie. Pracował w Kwiatonowicach w PGR. Tam poznał Józefę Walerię Niwelt, która została jego żoną. Zdenko, zmarł w 1956 roku i jako ostatni z rodu Klominków został pochowany w krypcie pod Kaplicą Klominków na cmentarzu w Trzcinicy. Po śmierci Zdenka pani Niwelt-Klominkowa mieszkała w Jaśle, zmarła w 1994r. przeżywszy lat 90. Po śmierci pani Józefy, ksiądz z Trzcinicy nie zgodził się na otwarcie krypty i pochowanie jej obok męża Zdenka. Została pochowana w grobie na cmentarzu w Trzcinicy, obok rodzinnej kaplicy Klominków. Jej grób jest również symbolicznym grobem Zdeka. Córka Władysława, Barbara Klominkówna ur. 1899 r. wyszła za mąż za Mieczysława Anczakowskiego. Ślub odbył się w Krakowie (ks. proboszcz Bronisławski z parafii Trzcinica zaprzyjaźniony z rodziną Klominków okazywał młodym swoje niezadowolenie. Miał im za złe, że nie brali ślubu w kościele w Trzcinicy - rzekomo miał się wyrazić, że: całą drogę od browaru do kościoła wyścielono by dywanami). Mieczysław Anczakowski był dyrektorem banku , najpierw w Białymstoku, a później w Bielsku. Po wojnie wyjechali do Anglii. Anczakowscy mieli córkę Danutę ur. w 1934 roku. Danuta Anczakowska wyszła za mąż za Tadeusza Nowakowskiego i mieszka w Anglii. Ma syna Marka Rafała ur. 1970 r. W 1991 r. odwiedziła sołtysa wsi Przysieki - p. Sokołowskiego. Ustalili, że będą w kontakcie. Sołtys Sokołowski zmarł w 1994 r. i kontakt urwał się.
W 2010 roku odwiedziła Trzcinicę, była u Księdza Proboszcza, któremu zostawiła swój adres. Mieszka w Monachium.


Jan Klominek, Browar w Trzcinicy

e-mail: m.nalecki@gmail.com
Copyright 2013 Jan Klominek, Browar w Trzcinicy & INTERIA.PL